W szatni Dicky właśnie się ubrał, gdy nagle podbiegł do niego pewien chłopiec i popchnął go na podłogę.
Dicky odpowiedział mu chłodnym spojrzeniem.
Rozpoznał go – to był Jerry z sąsiedniej klasy, który w zawodach pływackich zajął drugie miejsce.
Z Jerrym było dwóch wysokich, tęgich chłopców, którzy wpatrywali się w Dicky'ego z góry.
– Ty gnoju! Zabrałeś mi pierwsze miejsce! Aż się prosisz o lanie!






