Policzek wymierzony przez Cordy sprawił, że wszyscy obecni oniemieli. Każdy był zaskoczony, jak bezwzględna potrafi być.
Eva czuła tylko piekący ból na policzku. Nie potrafiła zareagować, nawet gdy Cordy warknęła lodowato: – Wychowanie dziecka to obowiązek rodziców. Skoro pani upiera się, by nie dyscyplinować syna, będę musiała zdyscyplinować panią!
– Cordy Sachs! – wrzasnęła piskliwie Eva, nie mo






