– Proszę bardzo – powiedział Kieran, wskazując mi drzwi. – Będziesz mieszkać tutaj. Wszystkie twoje bagaże powinny już być w środku.
Wyrwałam się z zamyślenia, by posłać mu uśmiech. – Dziękuję. Naprawdę to doceniam.
– A jeśli będziesz czegoś potrzebować, jestem po drugiej stronie korytarza, w tamtym pokoju.
Wskazał na drzwi, a ja szybko skinęłam głową.
…A potem… cisza. Nie do końca niezręczna, ale






