– Co ty tutaj znowu robisz? – zapytał Kieran. – Zgubiłaś się?
Wzięłam krótki oddech i próbowałam dobrać słowa, ale tak naprawdę nie było z tego dobrego wybrnięcia. To, co robiłam, było aż nadto oczywiste.
– Twój, hm… Twój wuj poprosił o drinka – powiedziałam, unosząc szklankę nieco wyżej, by mu ją pokazać. – Szukałam kuchni.
– I poprosił ciebie, żebyś mu go przyniosła?
– …Tak.
Cisza.
Stukałam pazn






