– Czy to…? – próbowałam zapytać.
Ale nie zdążyłam dokończyć pytania, słysząc, jak Clarissa zaczyna przeklinać tuż obok mnie, robiąc to w trakcie szamotaniny przy wstawaniu z łóżka.
– Co ty robisz? – wydusiłam z siebie, widząc, jak trzęsie się z czystego wysiłku, jakiego to od niej wymagało.
– A na co ci to wygląda? – warknęła. – Pomóż mi, kurwa, wreszcie wstać.
– Ej! Przestań być tak niegrzeczna w






