Gdy dotarliśmy do domu, było już ciemno; spędziłam cały dzień na rozmowach z członkami Ukrytego Księżyca.
Po mojej rozmowie z Jaxem oboje wróciliśmy do obozu i temat wojny nie został już poruszony – ku mojej wielkiej uldze. Robiłam, co do mnie należało, i cieszyłam się czasem spędzonym na poznawaniu członków Ukrytego Księżyca, ale przez cały ten czas z przerażeniem myślałam o rozmowie, którą będę






