Cole kazał zanieść torby do pokoi, a sam skierował się do piwnicy, żeby dokonać rejestracji na turniej. Kilku innych zawodników stało wzdłuż korytarza, gdy skręcił za róg. Zobaczył kilka znajomych twarzy ludzi, których trenował, albo z którymi walczył w takim czy innym momencie. Wymienili krótkie skinienia głowy. Nagle zauważył bardzo znajomą twarz.
– As! Stary, kopę lat! – Cole klepnął go po dłon






