Rozdział 102:
Perspektywa trzeciej osoby
Serce Heleny zdawało się pękać pod ciężarem chwili. Spojrzała na dzieci, na ich wyczekujące twarze, pełne nadziei, ciekawości i determinacji, która znacznie przewyższała ich wiek. Wzięła głęboki oddech, zmuszając się do uśmiechu.
– Nie, kochani – powiedziała łagodnie, jej głos był spokojny pomimo burzy szalejącej wewnątrz niej. – Mężczyzna na zdjęciu nie je






