Rozdział 108
Perspektywa Ewy
Delikatny blask lampki nocnej rzucał cienie na ściany sypialni mojej babci Heleny. Było późno, dawno po północy, ale sen mnie omijał. Siedziałam na skraju jej dużego, antycznego łóżka, z dłońmi drżącymi lekko, gdy opowiadałam wszystko, co wydarzyło się wcześniej na parkingu.
Babcia słuchała w milczeniu, jej przenikliwe, błękitne oczy wpatrywały się we mnie, a twarz naz






