Rozdział 116
Perspektywa Evy
Słońce zanurzało się za horyzontem, malując niebo odcieniami pomarańczy i fioletu, gdy parkowałam samochód przed małą kawiarnią, którą Samuel Graves wybrał na nasze spotkanie. Lokalizacja była niepozorna, ukryta z dala od gwarnych ulic miasta – miejsce, gdzie można było wymieniać się sekretami bez obawy przed wścibskimi oczami.
Siedziałam przez chwilę w samochodzie, śc






