ROZDZIAŁ 129
PERSPEKTYWA MAXA
W momencie, gdy wysiadłem z samochodu. Mój szofer pozostał przy pojeździe, spoglądając w dół w profesjonalnym milczeniu. Poprawiłem krawat, bardziej z nerwowego nawyku niż z potrzeby, i wziąłem głęboki oddech, zanim skierowałem się do budynku firmy.
Drzwi windy rozsunęły się, ukazując pustą metalową kabinę, która miała mnie zawieźć do niej. Wszedłem do środka. Szum si






