Rozdział 137
Punkt widzenia Maximiliana
Widok Evy w objęciach Josha wbił się we mnie jak sztylet, który z każdym mijającym momentem coraz bardziej rozdzierał mi pierś. Zacisnąłem pięści tak mocno, że paznokcie wbiły mi się w dłonie, pozostawiając półksiężycowate ślady, których prawie nie czułem. Serce waliło mi w piersi, każdy uderzenie było głośne i ciężkie, zagłuszając świat wokół mnie. Czas jak






