Rozdział 140
Perspektywa Ewy
Czułam ucisk w piersi, i nieważne, jak bardzo próbowałam oddychać, miałam wrażenie, że tonę. Dźwięk własnego serca dudniącego w uszach tylko pogarszał sprawę. Mój ojciec był w śpiączce, i nie mogłam przestać obwiniać samej siebie. Powinnam mu była wybaczyć. Powinnam przy nim być, kiedy najbardziej mnie potrzebował.
Josh siedział obok mnie, delikatnie kładąc dłoń na moi






