Rozdział 145
PUNKT WIDZENIA EVY
Słowa: "Eva jest niewinna," rozbrzmiały w sali konferencyjnej, przecinając chaos jak lina ratunkowa. Moja głowa gwałtownie skierowała się ku drzwiom, serce waliło mi jak oszalałe, gdy próbowałam zidentyfikować ten głos. Mój oddech uwiązł w gardle, a puls przyspieszył, gdy obróciłam się w stronę źródła tego nagłego wtargnięcia.
Drzwi otworzyły się z rozmachem i staną






