Rozdział 160
Perspektywa Evy
Salon wypełniał śmiech i tupot małych stóp moich czworaczków, których energia zdawała się niewyczerpana. James i Leo kłócili się o zabawkowy samochód, podnosząc głosy z każdą sekundą, a Sam usiłował zapleść warkocz Mii, ku jej wyraźnemu niezadowoleniu. Ich gwar wypełniał przestrzeń ciepłem i życiem, ale mój umysł błądził gdzie indziej, uwięziony w mroku wczorajszej kon






