Rozdział 163
Perspektywa Maxa
Droga powrotna do mojego biura była zamazana frustracją i determinacją. Ściskałem kierownicę tak mocno, że moje kostki zbielały, gdy lawirowałem po ruchliwych ulicach śródmieścia. Słowa Ewy odbijały się echem w mojej głowie, ostre i raniące: "Trzymaj się z dala od moich dzieci, Max. Mówię poważnie." Każde słowo było jak nóż wbijany w moje wnętrzności, wspomnienie jej






