Rozdział 165
Perspektywa Maxa
Napięcie w sali posiedzeń zarządu było tak gęste, że można je było kroić nożem. Siedziałem na końcu stołu, splatając palce, by ukryć ich lekkie drżenie, obserwując, jak Samuel Graves walczy o zachowanie spokoju. Członkowie zarządu wymieniali spojrzenia, ich decyzja zawisła ciężko w powietrzu między nami.
Pan Henderson odchrząknął, jego poorana zmarszczkami twarz była






