Rozdział 195
Perspektywa Evy
W kuchni panował zwyczajny chaos pory obiadowej. Leo i James kłócili się o to, kto dostanie większy kawałek lasagne, a Sam próbował ukradkiem podkradać dodatkowe grzanki czosnkowe, kiedy myślał, że nie patrzę. Mia siedziała obok mnie, starannie krojąc jedzenie na maleńkie kawałeczki, tak jak widziała mnie robiącą to niezliczoną ilość razy.
– Mamo – szepnęła, a jej pięc






