Rozdział 197
Perspektywa Sary
Nie mogę powstrzymać palców przed wbijaniem się w skórzany podłokietnik, gdy patrzę, jak Ewa stoi przy mównicy. Wygląda perfekcyjnie, zawsze wygląda perfekcyjnie w swoim drogim, markowym garniturze, który prawdopodobnie kosztuje więcej, niż ja zarabiam na moich modelingowych fuchach. Blask telewizora sprawia, że moje łzy wyglądają jak srebro w odbiciu okna mojego salo






