Rozdział 216
Perspektywa Evy
Sala konferencyjna przypominała salę sądową. Znowu.
Wspomnienia z mojego procesu zalały mnie falą – osąd, szepty, moment, w którym wszystko, co zbudowałam, runęło mi pod nogami. A teraz historia powtarzała się w najbrutalniejszy możliwy sposób.
Fuzja z Coltonem, mój najbardziej ambitny projekt, moja szansa na udowodnienie swojej wartości po wszystkim, spektakularnie si






