Rozdział 225
Perspektywa Ewy
W gabinecie panowała cisza, którą przerywało jedynie tykanie antycznego zegara na kominku. Za oknem słońce chyliło się ku zachodowi, malując niebo odcieniami pomarańczy i czerwieni, ale ledwo to zauważałam. Moje ręce drżały, gdy kurczowo trzymałam się krawędzi biurka, wpatrując się tępym wzrokiem w papiery, które Maks rozłożył przede mną. Dowody zdrady Louisa były obci






