Rozdział 122:
Punkt Widzenia Ewy
Uścisk na nadgarstku Emily był mocny, nieustępliwy i przez chwilę pomyślałam, że zaraz wybuchnie, ale dłoń, która ją trzymała, nie była moja. Odwróciłam się, z trudem łapiąc oddech, i zobaczyłam, że za nią stoi nikt inny jak mój ojciec. Jego wysoka, imponująca postać blokowała wejście, a jego oczy wbiły się w Emily z ostrością, której nie widziałam od lat. Jego obe






