Ayla
– Lepiej stąd spadajmy i zróbmy to, po co tu przyjechałyśmy – zasugerowała Raven, gdy ruszyłyśmy w stronę zniszczonej klatki schodowej. Wspinaczka po gruzach była znacznie trudniejsza niż schodzenie.
Szłyśmy korytarzem, a ja zamykałam oczy, mijając pokoje rui, i kierowałam się do głównej części budynku.
– Czekaj tu. – Raven wyszła przez główne drzwi i wróciła chwilę później z kanistrem benzyn






