Ayla
Apartament hotelowy czuł się jak klatka z czystą pościelą. Próbowałam uczynić go moim, ściągając koce z łóżka, piętrząc je w kącie, układając wokół poduszki, ale to nie było to samo. Bez względu na to, jak bardzo w to drapałam, to miejsce nigdy nie będzie domem.
Moja wilczyca napierała na moją skórę, krążąc. Gniazdo. Legowisko. Bezpieczeństwo. Każdy instynkt zderzał się z tym samym murem: nie






