Thane
Siedzimy w moim biurze, dopinając ostatnie szczegóły spotkań, na które wyjeżdżamy. Smutek, który poczułem przez więź, gdy tłumaczyłem Małej Wilczycy, że wyjeżdżam, był gęsty i namacalny. Jestem o krok od porzucenia całego pomysłu wyjazdu. Ona to rozumie i mnie wspiera. Ayla wie, że wolałbym odciąć sobie rękę, niż ją zostawić. Nie tuliłem jej wystarczająco długo tego ranka. Dałem jej tyle org






