Damon
Przełykam ślinę z trudem, a w ustach mam sucho jak na pustyni. Amani stoi obok łóżka, cierpliwie czekając, aż odegram swoją rolę. Bądź jej partnerem, poprowadź to spotkanie, ustanów precedens dla naszej wieczornej rutyny, ale zamiast tego stoję tu nieruchomo jak posąg zbierający kurz na kominku.
Szlag by to.
Odkasłuję, napotykając spojrzenie Amani. Posyła mi ciepły uśmiech, a ja nie mam poję






