Raven
– NIE DOTYKAJCIE JEJ! – krzyczę, gdy gaz zalewa celę Ayli z systemu powyżej. Strażnicy uśmiechają się drwiąco i śmieją, gdy ona pada z powrotem na swoją pryczę. Jej ojciec, nie jej ojciec, warczy i wali w swoją celę. Może gdyby zrobił coś dziesięć lat temu, jego córka nie byłaby w tym bagnie.
Zabiję go.
– Wy tchórze, myślicie, że ta klatka was uratuje? Zedrę wam skórę z twarzy, póki wciąż bę






