Ayla
Raven siedzi na kanapie, a ja na krześle obok niej, wpatrując się w ogień. To pierwsza chwila sam na sam, jaką miałyśmy, odkąd miałam mój ostatni epizod, jak to nazywam. „Epizod” to najładniejszy sposób, w jaki mogę opisać uczucie, jakbym umierała i traciła zmysły jednocześnie.
– Jak tam między tobą a Cyrusem? – zapytałam, przełamując lody.
– Tak samo. Jest nieustępliwy jak zwykle. – Raven ob






