Amica
Och, wreszcie nadszedł ten dzień.
Dane nie zasługuje na swoją głowę. W chwili, gdy Darth to mówi, satysfakcja rozlewa się po mojej twarzy w formie uśmieszku.
Dane pada na kolana, kłaniając się tak nisko, że czołem niemal dotyka ziemi. – Proszę, Blizna – błaga, a głos mu drży. – Nie uderzyłem jej tak po prostu znikąd! Ona się na mnie rzuciła! Spójrz na moją głowę – rzuciła we mnie cholernym k






