Deckard
– Cóż, to niemożliwe, Freyo. Mam już swoją partnerkę, co zresztą wyraźnie widzisz. Poza tym, nawet mnie nie pociągasz i wątpię, by kiedykolwiek się to zmieniło, więc nie ma mowy, by to kiedykolwiek zadziałało – oświadczam stanowczo.
– Och, Alfo – odpowiada z przebiegłym, niemal kpiącym uśmiechem. – Czyżbyś próbował zranić moje uczucia?
– Oczywiście, że nie. Ale to oczywiste, że to ty posuw






