Deckard
Próbuję zapanować nad gorącą falą, która przeze mnie przechodzi, ale nie potrafię.
Jest zbyt silna. To coś więcej niż wściekłość czy moc. To siła. Czysta, nieokiełznana.
To Smoczy Ogień. Czuję go głęboko w kościach, w pęknięciach mojej duszy. Płonie furią, jakiej nigdy sobie nie wyobrażałem, a co dopiero władałem.
I uwalniam go.
Ale w ostatniej chwili walczę z nim, zmuszając podmuch, by sk






