Iris:
Podałam Nikicie tacę z różnymi sokami, a ona spojrzała na mnie z szeroko otwartymi oczami.
– Niezależnie od mojej niechęci do ciebie, nie jestem niegrzeczna. Jesteś babcią mojej córki i wierzę, że twój syn nie chciałby, żebym źle traktowała jego matkę – powiedziałam, czekając, aż wybierze napój. Wybrała koktajl, typowe i szczerze mówiąc, tego się spodziewałam.
Postawiłam tacę na stole i wzię






