Dłoń Courtney chwyciła pustkę. Spojrzała w górę i zobaczyła recepcjonistkę, która z wymuszonym uśmiechem powiedziała: "Proszę poprawić strój i wrócić. Następna osoba."
Recepcjonistka zignorowała je obie i zajęła się innymi gośćmi. W holu panował ruch, ale nie hałas. Wiele osób zauważyło, co się stało, i na ich twarzach malowało się subtelne zaciekawienie.
Yolanda na chwilę zawiesiła dłoń na płaszc






