Gaj bambusowy był bardzo cichy. Poza szelestem wiatru w liściach, wszystko było wyraźne i słyszalne.
Twarz Cecylii zmieniła się natychmiast. "Kto tam? Wyjdź!" krzyknęła ostro.
Kilka chwil później, zza gęstej kępy bambusów wyszła niewielka postać.
"To ty?" Cecylia rozpoznała Quinlyn, która tego ranka stworzyła Smoczą Ścianę i zawstydziła ją. Z obrzydzeniem zmarszczyła brwi. "Radzę ci trzymać się od






