W pewnym sensie Raymond był naprawdę imponujący – udało mu się zebrać razem Yolandę, Harriet i Quinlyn. Nie wiedział jednak, jakie napięcie narasta między nimi trzema, a nawet radośnie poprosił je, żeby usiadły bliżej.
"Świetnie, same piękności! Zrobię wam wszystkim razem zdjęcie" – powiedział i bez wahania pstryknął im trzem fotkę.
W tym momencie zbliżył się reżyser, szukając Raymonda, żeby pojaw






