Harriet pobiegła z powrotem, prawie wylewając wino, które niosła.
"Hej, zwolnij," Tobias krzyknął z niepokojem, a potem skarcił ją, gdy się zbliżyła, "Nawet prostej rzeczy nie potrafisz zrobić dobrze, beztalencie!"
"P-przepraszam," Harriet przeprosiła nieśmiało, ze spuszczoną głową.
"Dobra, chodźmy, nie zwlekaj," Bill poklepał go po ramieniu, sugerując, żeby pojechali i pili po drodze.
Samochód ru






