– Ona jest ze straży granicznej. Jest obserwatorką, a nie miejską dziewczyną. Mieszka w wiosce, gdzie kupiliśmy wino. Jest kłamczuchą! – głos Harriety był piskliwy i szybki.
Bała się, że jeśli będzie mówić wolniej, zostanie zabrana.
W przestronnym namiocie na chwilę zapadła cisza.
Bill i reszta spojrzeli na nią w szoku, a potem powoli przenieśli wzrok na Quinlyn.
– Obserwatorka? Złapaliśmy inną ob






