Tasza też łowiła ryby, ale bez sieci. Zrobiła przynętę.
– Cześć – przywitała się Tasza.
– Cześć – odpowiedziała Quinlyn.
Znały się już, więc przywitały się uprzejmie. Tasza nie chciała podchodzić zbyt blisko, wybierając miejsce dalej, żeby zarzucić swoją sztuczną przynętę.
– Nie masz prawdziwej przynęty? Jak chcesz złowić rybę czymś takim? – Nina obserwowała, jak Tasza zarzuca wędkę. Na haczyku by






