Mężczyzna wystąpił naprzód, głos pełen groźby. "Garry, tak? Lepiej trzymaj swoją babę na smyczy."
"Naprawdę myślisz, że stać cię na konsekwencje zadzierania z rodziną Barkerów?"
Widząc, że Leica nie zamierza ustąpić, tłum zmienił taktykę – kierując groźby w stronę Garry'ego.
A Garry… trzymał głowę nisko, nie śmiąc pisnąć słowa.
Quinlyn spojrzała na ojca, który wyglądał jak jedna z tych żałosnych ż






