– Quinlyn zawsze dobrze wychodzi na zdjęciach – powiedział Garry z uśmiechem.
Po trzy minutowej przejażdżce karuzelą, Quinlyn nie prosiła o drugą rundę. Zamiast tego, szła obok rodziców, pozując do zdjęć, a nawet poprosiła przechodnia, żeby zrobił kilka rodzinnych ujęć.
Mimo że Quinlyn nie była już małą dziewczynką, Garry nadal podsadzał ją na ramiona, żeby zapewnić jej najlepszy widok na wieczorn






