"Pomocy! Mój syn! Niech ktoś uratuje mojego syna!"
Rozpaczliwe krzyki kobiety przecięły metalowe drzwi kabiny diabelskiego młyna jak nóż.
Drzwi zostały wyraźnie wyważone.
W środku, oprócz matki chłopca, znajdowała się jeszcze jedna postać.
– Pewnie to ojciec dzieciaka wyłamał te drzwi – mruknął Garry, zdumiony. – Złamaną ręką, a wciąż urządza awantury.
Sam chłopiec miał szczęście – kołnierzyk zaha






