Grzmot przetoczył się po niebie.
Słaby, biały błysk pioruna oświetlił ziemię pod stopami Leiki. Nikt nie wiedział, jak długo kopała – ile drzew odkopała, ile godzin tam stała.
– Sprawdziłam to – powiedziała cicho Leica. – Dziesięć lat temu, w noc przed twoim wyjazdem na Pole Lodowe… przyszedłeś tutaj. Byłeś pijany. Wykopałeś dół i próbowałeś się zakopać.
Leica zawsze była jednym z rzadkich geniusz






