Tej nocy, po przeczytaniu bajki na dobranoc, Leica otuliła kołdrą Quinlyn i cicho wyszła z pokoju.
Garry czekał już przed drzwiami.
Ich spojrzenia spotkały się w milczeniu. Przez chwilę żadne z nich się nie odezwało.
W końcu Garry przerwał ciszę. Jego głos był niski. "Ona... ta dziewczynka – czy to ona?"
Leica nie zadała sobie trudu, by zaprzeczyć. Jej usta zacisnęły się w wąską linię. "Tak."
Spoj






