– Jesteś Jednostką 001, prawda? – zapytała Quinlyn.
Sala konferencyjna była w ruinie. Odłamki gruzu leżały na podłodze, a na każdym końcu długiego stołu stały dwie dziewczyny – równie młode, równie opanowane. Ale pomimo ich młodego wieku, powietrze między nimi iskrzyło napięciem.
Wszyscy inni w pokoju wstrzymali oddech, nie śmiejąc się poruszyć. Ponieważ prawda, którą Quinlyn właśnie wypowiedziała






