Zwróciłam się do Denga Jiazhe, przerzucając piłeczkę prosto na jego stronę. Moim jedynym celem było wbicie klina głębiej między nich.
— Powiedz mi, Jiazhe, co zrobiłam źle? — Odwróciłam się do niego, wbijając wzrok w jego posiniaczoną i opuchniętą twarz.
— Dla kogo to robiłam? To *ty* przed chwilą klęczałeś, błagając mnie. Schowałam dumę do kieszeni i stanęłam tutaj, wygadując te kłamstwa, dla dob






