Violet
Śmiech zadrżał na moich wargach, gdy mocowałam się z guzikami koszuli Kylana. – Zwolnij, Szczeniaku.
Ale nie potrafiłam zwolnić. Byłam zbyt niecierpliwa i zdecydowanie zbyt zdesperowana, by otrzymać to znamię. Zamiast tego pocałowałam go ze wszystkich sił, połykając wszystko inne, co miał zamiar powiedzieć. Część mnie bała się, że jeśli nie będę brnąć w to dalej, on może się wycofać.
W głęb






