Violet
Nerwowo przenosiłam wzrok z Kylana, który siedział obok mnie, na Esther, która stała odwrócona do nas plecami, wpatrując się w okno.
Zabrała nas do swojego biura tylko po to, by kazać nam siedzieć w ciszy – a mój niepokój sięgnął zenitu, gdy wymyślałam tysiąc powodów, dla których mogła chcieć się z nami widzieć.
Czy zrobiłam coś nie tak?
Czy cofnie mi teraz przepustkę na Strajk, skoro już w






