Adelaide
– Tak – podniosłam wzrok, przyglądając mu się po raz pierwszy tak naprawdę. To znaczy, próbowałam, ale to było niemal rozpraszające. Jego ostra linia szczęki, idealne kości policzkowe i te niesamowite niebieskie oczy, które, byłam pewna, mogłyby przyciągnąć każdego.
Rzeczą, która najbardziej mnie uderzyła, było to zmieszanie na jego twarzy, jakby nigdy wcześniej nie rozmawiał z kobietą. T






