Adelajda
Spałam spokojnie, wiedząc, że dzisiaj zbliżę się trochę do mojego celu.
Do tej pory zdążyłam się już przyzwyczaić do ciężaru ramienia Jamesa na moich barkach. Szliśmy przez stołówkę w stronę specjalnej sali, gdzie Elyx rzekomo jadał obiad.
Strefa ta znajdowała się w samym centrum stołówki, otoczona szklanymi ścianami, by każdy mógł ich widzieć. Choć rozmawiałam z Elyxem zaledwie kilka min






