Adelaide
Spodziewałam się, że odwróci wzrok, ale tego nie zrobił. Kontakt wzrokowy nie zbił go z tropu. Uśmiechnął się nieznacznie, ale w tym uśmiechu było coś, co sprawiło, że ciarki przeszły mi po plecach.
Ten uśmiech był przeznaczony dla mnie – patrzył prosto na mnie.
Ktoś taki… czego mama od niego chciała?
Nasz kontakt wzrokowy przerwał jeden ze strażników, klepiąc go w ramię, a potem on znikn






